Donald Trump i Xi Jinping spotkali się w Białym Domu
Prezydent USA Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping spotkali się 24 września w Białym Domu podczas pierwszej od 2015 roku wizyty państwowej Xi w Stanach Zjednoczonych. Chiński przywódca przebywał w USA od 23 do 25 września.
Wizyta miała rozbudowaną oprawę ceremonialną, ale jej znaczenie wykracza poza dyplomatyczne gesty. Waszyngton i Pekin próbują ustabilizować relacje po okresie ostrych napięć handlowych i technologicznych, nie rezygnując jednocześnie z rywalizacji w strategicznych sektorach gospodarki i bezpieczeństwa.
Po rozmowach oba rządy zaczęły publikować szczegóły uzgodnień. mfa.gov.cn/…, a Biały Dom przedstawił własne podsumowanie wizyty.
Najbardziej konkretny rezultat dotyczy ceł
Najbardziej namacalnym efektem spotkania jest porozumienie dotyczące preferencyjnego traktowania części towarów w handlu między oboma krajami.
Stany Zjednoczone i Chiny przygotowały listy produktów o wartości około 30 mld dolarów po każdej stronie, które mają korzystać z niższych stawek. Według Associated Press chińska lista obejmuje 1619 kategorii amerykańskich produktów, m.in. towary rolne, drewno, wyroby medyczne i produkty do pielęgnacji. Amerykańska lista obejmuje 77 kategorii chińskiego eksportu, w tym zabawki, artykuły gospodarstwa domowego, dekoracje świąteczne czy sprzęt sportowy.
Dla ponad 90 proc. produktów objętych porozumieniem mają obowiązywać stawki odpowiadające zasadom najwyższego uprzywilejowania, co w praktyce usuwa znaczną część dodatkowych ceł na konkretnie wskazane towary. apnews.com/….
Skala porozumienia jest jednak ograniczona w porównaniu z całym handlem między dwoma największymi gospodarkami świata. Poza uzgodnieniami znalazły się sektory o kluczowym znaczeniu strategicznym, w tym półprzewodniki, samochody elektryczne i baterie.
To właśnie ten szczegół najlepiej pokazuje charakter obecnego odprężenia: obie strony są gotowe ograniczać koszty konfliktu gospodarczego tam, gdzie nie narusza to ich kluczowych interesów technologicznych i przemysłowych.
Rozejm handlowy trwa dłużej
USA i Chiny przedłużyły również szerszy rozejm w sporze handlowym do stycznia 2027 roku. Nie oznacza to zniesienia amerykańskich ceł na chińskie towary.
Według szacunków przytaczanych przez AP średnia stawka amerykańskich ceł na import z Chin po nowych ustępstwach może spaść z około 22 do 20,5 proc. To nadal wyraźnie więcej niż poziom sprzed powrotu Trumpa do Białego Domu.
Biały Dom poinformował ponadto, że Chiny mają importować co najmniej 10 mln ton amerykańskiego węgla zarówno w 2027, jak i w 2028 roku. Utworzono również grupę roboczą mającą zajmować się barierami w handlu produktami rolnymi.
Jednocześnie nierozwiązana pozostaje kwestia dostaw metali ziem rzadkich i innych minerałów krytycznych. whitehouse.gov/….
USA i Chiny otwierają nowy kanał rozmów o AI
Drugim istotnym elementem uzgodnień jest utworzenie amerykańsko-chińskiego dialogu dotyczącego sztucznej inteligencji.
Według informacji opublikowanych przez stronę chińską oba państwa mają wymieniać opinie na temat korzyści i ryzyk związanych z rozwojem AI. Kolejna runda rozmów została zapowiedziana na listopad 2026 roku.
Powstać ma także dwustronny kanał komunikacyjny przeznaczony do kontaktu w przypadku incydentów związanych z systemami sztucznej inteligencji.
Nie jest to porozumienie ograniczające rozwój technologii ani wspólny system regulacyjny. Stanowi raczej mechanizm komunikacji pomiędzy dwoma państwami, które jednocześnie konkurują o przewagę w najbardziej zaawansowanych technologiach.
Wojsko ma poprawić komunikację kryzysową
Obie strony zapowiedziały również działania zmniejszające ryzyko niekontrolowanej eskalacji militarnej.
Według chińskiego MSZ siły zbrojne USA i Chin mają możliwie szybko zawrzeć memorandum dotyczące komunikacji kryzysowej i zapobiegania incydentom. Taki kanał ma szczególne znaczenie przy częstych kontaktach amerykańskich i chińskich sił w regionie Indo-Pacyfiku.
Zapowiedź nie usuwa jednak zasadniczych sporów dotyczących bezpieczeństwa. Wśród najważniejszych pozostaje Tajwan, wokół którego interesy Waszyngtonu i Pekinu są fundamentalnie rozbieżne.
W oficjalnych komunikatach opublikowanych po spotkaniu nie przedstawiono przełomowego porozumienia w tej sprawie.
Rozmowy objęły również Iran i bezpieczeństwo międzynarodowe
Trump i Xi omawiali także sytuację międzynarodową. Zgodnie z komunikatami obu stron przywódcy zgodzili się, że Iran nie powinien posiadać broni nuklearnej. Poruszono również kwestie Rosji i Korei Północnej.
Trump opowiadał się ponadto za rozmowami USA, Rosji i Chin dotyczącymi kontroli zbrojeń. Z opublikowanych informacji nie wynika jednak, by podczas wizyty osiągnięto w tej sprawie konkretne trójstronne porozumienie.
Elementem współpracy pozostaje również zwalczanie przemytu narkotyków i ich prekursorów. Waszyngton zwrócił uwagę na chińskie działania wobec substancji wykorzystywanych m.in. do nielegalnej produkcji fentanylu. Chińskie MSZ informuje z kolei o współpracy organów ścigania obu państw i zatrzymaniach związanych z handlem prekursorami chemicznymi.
Stabilizacja zamiast wielkiego przełomu
Oba rządy określają obecny etap stosunków jako budowę „konstruktywnej relacji strategicznej stabilności” opartej na szacunku, sprawiedliwości i wzajemności. Za tym dyplomatycznym sformułowaniem kryje się próba znalezienia modelu, w którym USA i Chiny nadal konkurują, ale ograniczają ryzyko gwałtownego konfliktu gospodarczego lub militarnego.
Spotkanie Trumpa z Xi przyniosło kilka konkretnych rezultatów: ograniczone obniżki ceł, przedłużenie rozejmu handlowego, mechanizm rozmów o sztucznej inteligencji oraz zapowiedź lepszej komunikacji między siłami zbrojnymi.
Nie rozwiązało jednak najtrudniejszych problemów. Spory dotyczące Tajwanu, półprzewodników, metali ziem rzadkich, chińskiej polityki przemysłowej oraz strategicznej rywalizacji w Azji pozostają otwarte.
Kolejne okazje do rozmów pojawią się jeszcze w tym roku. Przywódcy zadeklarowali udział w organizowanych przez drugą stronę najważniejszych spotkaniach międzynarodowych — Xi w szczycie G20 w USA, a Trump w szczycie APEC w Chinach. To właśnie dalsze negocjacje pokażą, czy wrześniowa wizyta była początkiem trwalszej stabilizacji, czy jedynie czasowym uspokojeniem najpoważniejszej rywalizacji między mocarstwami.







Komentarze