Niskie stany wód pozostają jednym z istotnych problemów hydrologicznych w Polsce. W wielu regionach utrzymują się niewielkie przepływy w rzekach, będące skutkiem długotrwałego deficytu wody i suszy hydrologicznej.

Według danych IMGW pod koniec lipca na blisko 230 stacjach hydrologicznych przepływ znajdował się poniżej wartości średniego niskiego rocznego przepływu. Była to najwyższa taka liczba odnotowana w ostatnich pięciu latach i obejmowała ponad jedną trzecią telemetrycznych stacji wodowskazowych IMGW.

Problem nie pojawił się dopiero w środku lata. Już w maju ponad połowa stacji hydrologicznych w kraju znajdowała się w strefie wody niskiej, a ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną obejmowały między innymi zlewnie Warty, Noteci i Sanu.

Niskie poziomy rzek mogą powodować utrudnienia w żegludze oraz pogarszać warunki dla ekosystemów wodnych. Wody Polskie zwracają uwagę, że przy utrzymującej się suszy trudna sytuacja hydrologiczna ma bezpośredni wpływ także na możliwość korzystania z dróg wodnych.

Sytuacji nie zawsze poprawiają nawet intensywne opady. Krótkotrwałe deszcze mogą lokalnie powodować gwałtowne wzrosty poziomu wody, ale nie muszą oznaczać zakończenia długotrwałego deficytu wody w zlewniach. Dlatego służby hydrologiczne nadal monitorują sytuację i publikują bieżące ostrzeżenia.

Eksperci zalecają śledzenie komunikatów IMGW oraz Wód Polskich, szczególnie w regionach objętych ostrzeżeniami przed suszą hydrologiczną.