Nowy Dwór Mazowiecki ma zapewniony milion złotych na budowę nowego lodowiska. Nie oznacza to jednak, że ma już zapewnioną samą inwestycję w cenie, którą oficjalnie podaje. Między komunikatem magistratu a dokumentami z postępowań przetargowych znajduje się różnica, której nie da się sprowadzić do technicznego szczegółu. Pierwsza próba znalezienia wykonawcy pokazała bowiem, że rynek wycenia przedsięwzięcie znacznie wyżej od kwoty przyjętej przez samorząd.
8 września 2026 r. miasto poinformowało o podpisaniu umowy dotyczącej 1 mln zł dofinansowania z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Według nowydwormaz.pl/… całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi 2 041 800 zł.
To oznacza, że państwowe wsparcie odpowiada niespełna połowie deklarowanej wartości zadania. Pozostała część – przy zachowaniu obecnego budżetu – musiałaby pochodzić z innych środków, przede wszystkim po stronie samorządu. Sam komunikat nie rozpisuje jednak szczegółowo źródeł finansowania pozostałych 1 041 800 zł ani nie przedstawia kosztów późniejszego funkcjonowania obiektu.
Planowany zakres jest większy niż wynikałoby z samego określenia „lodowisko”. Miasto zapowiada taflę o powierzchni co najmniej 350 m², wypożyczalnię łyżew, szatnie, sanitariaty, schowki, nagłośnienie, oświetlenie, zaplecze techniczne i pomieszczenie dla gospodarza. Obiekt ma być wykorzystywany także poza zimą jako boisko sportowe. Inwestycja ma zostać przeprowadzona w formule „zaprojektuj i wybuduj”, czyli jeden wykonawca odpowiada zarówno za przygotowanie dokumentacji, jak i realizację robót.
Dokumenty zamówieniowe doprecyzowują skalę przedsięwzięcia. Mowa już nie tylko o minimum 350 m², lecz o sezonowym, sztucznie mrożonym lodowisku z taflą około 480 m², o wymiarach 16 na 30 metrów. Po zakończeniu sezonu zimowego powierzchnia ma działać jako boisko wielofunkcyjne. Zakres obejmuje również projektowanie, uzyskanie wymaganych decyzji i uzgodnień, roboty budowlano-montażowe oraz dostawę wyposażenia i urządzeń eksploatacyjnych.
Pierwszy przetarg zderzył budżet z ceną rynkową
Najważniejszej informacji dla oceny realnego kosztu inwestycji nie ma w miejskim komunikacie o przyznaniu dofinansowania. Wynika ona z wcześniejszego postępowania przetargowego dotyczącego tego samego zadania.
Jak wynika z zielopolis.pl/…, który prezentuje dane z Biuletynu Zamówień Publicznych i odsyła również do oficjalnego ogłoszenia na platformie e-Zamówienia, postępowanie dotyczące „Budowy odkrytego lodowiska przy Nowodworskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Nowym Dworze Mazowieckim” zostało unieważnione 24 sierpnia 2026 r.
Powód był jednoznaczny. Oferta z najniższą ceną wynosiła 3 991 350 zł, podczas gdy Miasto Nowy Dwór Mazowiecki mogło przeznaczyć na realizację zamówienia 2 041 800 zł. Różnica wynosiła więc 1 949 550 zł. Najtańsza oferta była o około 95 proc. wyższa od kwoty zabezpieczonej przez zamawiającego.
To szczególnie istotne w zestawieniu z późniejszym komunikatem Urzędu Miejskiego, w którym 2 041 800 zł określono jako „całkowitą wartość inwestycji”. Samorząd podał jednocześnie, że otrzyma 1 mln zł dofinansowania z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej.
Nie oznacza to, że lodowisko ostatecznie będzie kosztowało niemal 4 mln zł. Pierwsze postępowanie nie zakończyło się podpisaniem umowy, więc kwota 3 991 350 zł nie jest ceną kontraktową. Jest jednak konkretną ofertą rynkową złożoną w postępowaniu dotyczącym tej inwestycji. Pokazuje więc, że przyjęty przez miasto budżet nie znalazł w pierwszym przetargu potwierdzenia po stronie wykonawców.
W samym ogłoszeniu opisanym przez Zielopolis wskazano, że podstawą unieważnienia był art. 255 pkt 3 ustawy Prawo zamówień publicznych – przepis stosowany wtedy, gdy cena najkorzystniejszej oferty przekracza kwotę, którą zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia, a zamawiający nie zwiększa tej kwoty do wysokości pozwalającej na wybór oferty.
Dlatego milion złotych państwowej dotacji należy traktować jako istotny element finansowania przedsięwzięcia, ale nie jako dowód, że jego pełny koszt został już przesądzony. Ostateczną odpowiedź przyniosą dopiero kolejne postępowania i cena zaakceptowana przez miasto w podpisanej umowie.
Miasto próbuje ponownie
Unieważnienie pierwszego postępowania nie zakończyło projektu. 31 sierpnia, tydzień później, miasto uruchomiło kolejne postępowanie dotyczące budowy tego samego lodowiska. Termin składania ofert wyznaczono na 18 września 2026 r.
Nowe dokumenty nadal przewidują około 480 m² tafli, formułę „zaprojektuj i wybuduj” oraz funkcjonowanie obiektu poza zimą jako boiska wielofunkcyjnego. Wskazany okres realizacji wynosi 11 miesięcy. Przy ocenie ofert cena ma odpowiadać za 60 proc. punktów, a okres gwarancji za 40 proc.; dopuszczona gwarancja punktowana jest w przedziale od 36 do 60 miesięcy. Zamawiający przewiduje również możliwość negocjacji z maksymalnie pięcioma wykonawcami.
Na dzień publikacji miejskiego komunikatu nie było więc jeszcze możliwe stwierdzenie, jaka będzie ostateczna cena budowy. Drugi przetarg pozostawał otwarty.
W tym miejscu pojawia się problem nie tyle z samą inwestycją, ile ze sposobem jej przedstawienia. Zdanie o „całkowitej wartości inwestycji” wynoszącej 2 041 800 zł brzmi jednoznacznie. Tymczasem niespełna trzy tygodnie wcześniej miasto oficjalnie stwierdziło w postępowaniu zamówieniowym, że najtańsza dostępna oferta była od tej kwoty wyższa o prawie 1,95 mln zł. Następnie rozpoczęto nowe postępowanie, którego rezultat pozostaje nieznany.
Nie jest to dowód, że inwestycja będzie kosztowała 3,99 mln zł. Nie jest również dowód na nieprawidłowość. Jest natomiast wystarczający powód, by kwotę 2,0418 mln zł traktować na obecnym etapie jako przyjęty budżet przedsięwzięcia, a nie potwierdzoną rynkowo cenę jego wykonania.
Milion złotych wynika z zasad państwowego programu
Dofinansowanie nie jest przypadkową kwotą. Program budowy lodowisk Ministerstwa Sportu i Turystyki w edycji 2025 przewidywał finansowanie do 50 proc. wydatków kwalifikowanych. Dla odkrytego lodowiska o powierzchni co najmniej 350 m² maksymalna dotacja wynosiła właśnie 1 mln zł. Cały budżet programu określono na 100 mln zł.
Nowodworski projekt wpisuje się więc dokładnie w jeden z wariantów przewidzianych przez resort.
Ministerstwo wskazywało przy tym, że program ma rozwijać możliwość uprawiania sportów łyżwiarskich i popularyzować aktywność fizyczną. Jednocześnie resort w materiałach dotyczących programu zwracał uwagę na zalety lodowisk zadaszonych: dłuższy sezon użytkowania, lepszą jakość tafli i niższe koszty eksploatacji. Nowy Dwór Mazowiecki realizuje wariant odkryty, a więc tańszy w limicie inwestycyjnym, ale pozbawiony części przewag, które samo ministerstwo przypisuje obiektom zadaszonym.
Nie przesądza to, że wybór miasta jest nieuzasadniony. Oficjalny komunikat nie przedstawia jednak analizy, dlaczego akurat taki wariant uznano za najlepszy dla Nowego Dworu Mazowieckiego ani jak porównano jego późniejsze koszty eksploatacyjne z alternatywami.
Całoroczne wykorzystanie nie oznacza całorocznego lodowiska
W miejskiej informacji mocno zaakcentowano możliwość korzystania z inwestycji niezależnie od pory roku. Trzeba jednak rozdzielić dwie kwestie.
Sam obiekt ma być całorocznie użyteczny, ale lodowisko będzie sezonowe. Dokumentacja przetargowa określa je wprost jako odkryte i sezonowe, sztucznie mrożone. Latem jego funkcja zmieni się na boisko wielofunkcyjne.
To rozwiązanie może poprawiać efektywność wykorzystania infrastruktury, ponieważ powierzchnia nie pozostaje bezużyteczna poza zimą. Na podstawie opublikowanych informacji nie można jednak jeszcze zweryfikować, jak intensywnie obiekt będzie wykorzystywany, jakie będą ceny wstępu, koszty zamrażania tafli, zużycie energii, zatrudnienie obsługi czy wydatki na konserwację. Te elementy zdecydują później, ile inwestycja będzie kosztować mieszkańców już po zakończeniu budowy.
W oficjalnym materiale nie przedstawiono prognozy tych wydatków.
Nowe lodowisko powstaje w mieście, które już ma „Białego Orlika”
W tle jest jeszcze jeden element wymagający wyjaśnienia. NOSiR już zarządza lodowiskiem „Biały Orlik” przy ul. Młodzieżowej 3. Obowiązujący regulamin przyjęty przez Radę Miejską w 2024 r. określa ten obiekt jako ogólnodostępny i wskazuje, że działa on w miesiącach, w których warunki pozwalają na przygotowanie tafli. W dni szkolne przewidziano też bezpłatne korzystanie przez zorganizowane grupy uczniów z Nowego Dworu Mazowieckiego.
Sam fakt istnienia wcześniejszego lodowiska nie jest argumentem przeciw budowie nowego. Może istnieć potrzeba zastąpienia starego obiektu, zwiększenia powierzchni, poprawienia technologii albo rozszerzenia oferty sportowej. Problem polega na tym, że w komunikacie dotyczącym nowej inwestycji relacja między dotychczasowym „Białym Orlikiem” a planowanym obiektem nie została wyjaśniona.
Bez tej informacji mieszkańcy otrzymują opis tego, co ma powstać, ale nie pełną odpowiedź na pytanie, jaką konkretnie lukę w obecnej infrastrukturze nowa inwestycja ma wypełnić.
Dofinansowanie jest faktem. Cena nadal pozostaje pytaniem
Na obecnym etapie można więc oddzielić fakty od deklaracji.
Faktem jest przyznanie Nowemu Dworowi Mazowieckiemu 1 mln zł dofinansowania. Faktem jest plan budowy sezonowego lodowiska o tafli około 480 m², które latem ma działać jako boisko. Faktem jest również to, że pierwszy przetarg został unieważniony, ponieważ najtańsza oferta – 3 991 350 zł – znacząco przekraczała budżet 2 041 800 zł. Miasto następnie wszczęło drugie postępowanie, a termin składania ofert wyznaczyło na 18 września.
Dopiero wynik tego postępowania pokaże, czy wykonawcę rzeczywiście uda się znaleźć w granicach finansowych przyjętych przez samorząd, czy też konieczne będzie zwiększenie środków, ograniczenie zakresu albo ponowne przeformułowanie przedsięwzięcia.
Dlatego milionowa dotacja jest ważnym krokiem, ale jeszcze nie finansowym zamknięciem projektu. Najbardziej wymierny test dopiero nadchodzi: nie będzie nim kolejny komunikat, lecz cena, którą wykonawcy wpiszą do ofert.







Komentarze