Śląscy policjanci zatrzymali sześć kolejnych osób w wielowątkowym śledztwie dotyczącym tzw. mafii śmieciowej. Według Prokuratury Krajowej podejrzani byli związani z podmiotami, które miały poświadczać nieprawdę w Bazie Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami. Dokumentacja obejmowała transport i przyjęcie ponad 80 tys. ton odpadów innych niż komunalne.
Odpady te, jak twierdzą śledczy, w rzeczywistości miały zostać przewiezione i porzucone na dwóch nielegalnych składowiskach: w Piekarach Śląskich oraz w Woli Jedlińskiej II w rejonie Radomska.
Najnowsze zatrzymania przeprowadzono 16 września 2026 roku. gov.pl/….
Sześć osób zatrzymanych. Trzy trafiły do aresztu
Wśród zatrzymanych znalazły się dwie kobiety i czterech mężczyzn w wieku od 41 do 56 lat. Działania prowadzono m.in. w Dąbrowie Górniczej, Tarnowskich Górach i Lublińcu, a także na terenie województwa małopolskiego. Funkcjonariusze przeprowadzili również kilkanaście przeszukań w siedzibach podmiotów gospodarczych.
Podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego gospodarowania odpadami oraz fałszowania dokumentacji.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zastosował tymczasowe aresztowanie wobec trzech osób. Pozostali zostali objęci środkami wolnościowymi, w tym dozorem policji i poręczeniem majątkowym. slaska.policja.gov.pl/….
80 tys. ton nie oznacza jeszcze pełnej skali składowisk
Liczba ponad 80 tys. ton odnosi się do odpadów wykazanych w dokumentacji podmiotów reprezentowanych przez sześciu zatrzymanych. Nie jest to jednak ostateczny bilans materiału, który miał trafić na nielegalne składowiska.
Prokuratura zaznacza, że dokładna ilość porzuconych odpadów w Piekarach Śląskich i Woli Jedlińskiej II nie została dotychczas ustalona. Powodem ma być rozległość terenu i długi czas działalności grupy.
Jednocześnie analiza dokumentacji w BDO oraz oględziny wskazują, że pomiędzy podmiotami objętymi postępowaniem przedmiotem obrotu mogło być kilkaset tysięcy ton odpadów.
To istotne rozróżnienie: ponad 80 tys. ton dotyczy konkretnego wątku dokumentacyjnego związanego z ostatnio zatrzymanymi osobami, natomiast skala całego badanego procederu może być znacznie większa.
Odpady miały trafiać bezpośrednio do gruntu
Według opinii biegłego przywołanej przez prokuraturę sposób składowania odpadów mógł stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi i dla środowiska.
Materiały miały być umieszczane bezpośrednio w gruncie, bez warstwy izolacyjnej i bez instalacji pozwalających na odprowadzanie oraz zatrzymywanie odcieków. W ocenie biegłego takie warunki mogą prowadzić do istotnego pogorszenia jakości wody, powietrza i powierzchni ziemi, a także do szkód w świecie roślinnym i zwierzęcym.
Jedno ze składowisk w Piekarach Śląskich zostało ujawnione 19 sierpnia 2025 roku. Wówczas służby zatrzymały 21 osób. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska informował później, że na prywatnych terenach przeznaczonych do rekultywacji mogły zostać zdeponowane nawet setki tysięcy ton odpadów. gov.pl/….
Drugie ze składowisk, na terenie kopalni kruszywa Wola Jedlińska II w pobliżu Radomska, ujawniono w grudniu 2025 roku.
Śledztwo obejmuje cztery grupy i kilkanaście składowisk
Postępowanie prowadzone przez śląski wydział Prokuratury Krajowej dotyczy działalności, która według śledczych miała trwać od grudnia 2020 do grudnia 2025 roku. Obejmuje Katowice, Mikołów, Piekary Śląskie oraz inne miejscowości w kraju.
Śledczy badają działalność czterech zorganizowanych grup przestępczych. Wśród nich prokuratura wymienia także grupę określaną jako „grupa pseudokibiców”. Cała sprawa obejmuje kilkanaście nielegalnych składowisk w Polsce oraz odpady niebezpieczne i inne niż niebezpieczne.
W wątku dotyczącym składowisk w Piekarach Śląskich i Woli Jedlińskiej zarzuty przedstawiono dotąd 36 osobom, w tym osobom podejrzanym o kierowanie grupą.
W całym śledztwie status podejrzanych ma już 66 osób, a wobec 23 z nich sądy zastosowały tymczasowe aresztowanie.
Ze względu na skalę sprawy od maja 2024 roku działa specjalny zespół złożony m.in. z policjantów pionów kryminalnych, gospodarczych i zwalczających przestępczość pseudokibiców, a także funkcjonariuszy innych jednostek, Krajowej Administracji Skarbowej oraz inspektorów ochrony środowiska.
Na obecnym etapie postępowania zarzuty wobec podejrzanych nie oznaczają przesądzenia ich winy. Ostatecznie może o niej rozstrzygnąć wyłącznie sąd.







Komentarze