Fundacja „W Solankowej Dolinie” formalnie rozpoczęła działalność w 2026 roku, ale środowisko skupione wokół niej od dłuższego czasu zajmuje się historią, dziedzictwem przemysłowym i przyrodoleczniczym Ciechocinka oraz jego najbliższych okolic. Teraz te działania zostały zebrane pod jednym szyldem – z wyraźnym naciskiem na badania, edukację i ochronę tego, co przez dwa stulecia budowało wyjątkowość uzdrowiska.

Obszar zainteresowania fundacji jest przy tym szerszy niż administracyjne granice Ciechocinka. Obejmuje także Słońsk, Wołuszewo i Otłoczyn – miejscowości związane z historią pozyskiwania solanki i warzenia soli. To właśnie cały ten teren organizacja określa mianem „Solankowej Doliny”.

Nie tylko tężnie

Najbardziej rozpoznawalnym symbolem Ciechocinka pozostają monumentalne drewniane tężnie. Fundacja próbuje jednak skierować uwagę również na mniej oczywiste elementy lokalnego dziedzictwa: dawną technikę solowarską, obiekty przemysłowe, historyczne źródła solankowe, krajobraz kulturowy, tradycje miejscowej społeczności czy rozwój lecznictwa uzdrowiskowego.

Zgodnie z wsolankowejdolinie.pl działalność ma łączyć ochronę zabytków i środowiska naturalnego z edukacją historyczną, ekologiczną oraz przyrodoleczniczą. W gronie osób współpracujących z organizacją są specjaliści z różnych dziedzin – m.in. konserwacji zabytków, medycyny, balneologii, historii przemysłu, budownictwa, chemii, geologii, hydrogeologii, ekonomii i ochrony środowiska.

To interdyscyplinarność jest jednym z ciekawszych elementów całego przedsięwzięcia. Ciechocinek można bowiem analizować jednocześnie jako uzdrowisko, historyczny ośrodek przemysłowy, miejsce wyjątkowe pod względem techniki budowlanej oraz część znacznie większej europejskiej historii produkcji soli.

Od Ciechocinka do niemieckich salin

Jednym z pierwszych przedsięwzięć fundacji była wizyta studyjna w niemieckich krajach związkowych Saksonia-Anhalt i Turyngia. Jej uczestnicy odwiedzali m.in. Bad Dürrenberg i Halle, przyglądając się zachowanym urządzeniom dawnego solowarstwa, konstrukcjom gradierni oraz sposobom, w jakie tamtejsze miejscowości wykorzystują swoje przemysłowe dziedzictwo.

Nie była to wyłącznie wycieczka historyczna. Chodziło również o porównanie europejskich doświadczeń z sytuacją Ciechocinka i o nawiązanie kontaktów ze środowiskami zajmującymi się ochroną tradycji związanych z produkcją soli.

W szerszym tle pojawia się rozwijana w Europie inicjatywa European Salt Heritage Route, która ma łączyć historyczne ośrodki związane z solą. Dla Ciechocinka takie kontakty mogą mieć znaczenie zarówno naukowe, jak i promocyjne – pozwalają pokazywać miejscowe tężnie, warzelnię i źródła solankowe jako część wspólnego europejskiego dziedzictwa, a nie wyłącznie lokalną atrakcję turystyczną.

Dwa dni rozmowy o tym, co Ciechocinek może zrobić ze swoją historią

Najnowszym dużym przedsięwzięciem organizacji jest odbywające się 30 września i 1 października 2026 roku sympozjum „Przyszłość przeszłości. Dziedzictwo w zagrożeniu”, połączone z Europejskimi Dniami Dziedzictwa oraz II Międzynarodowym Dniem Lekarza pamięci dr. Romana Ignatowskiego.

edd.nid.pl/… pokazuje szeroki zakres zainteresowań fundacji. Rozmowy dotyczą m.in. przyszłości Ciechocinka, ochrony Fabryki Soli, dawnych tradycji solowarskich Słońska, europejskich ośrodków salinarnych i możliwości wykorzystania dziedzictwa w budowaniu współczesnej marki regionu.

W programie znalazły się też zajęcia terenowe – spacer do historycznych źródeł solankowych, miejsc związanych z dawnymi warzelniami i grodem w Słońsku oraz część poświęcona tężniom i miejscowej roślinności związanej ze słonym środowiskiem.

Drugi dzień, 1 października, przesuwa akcent w stronę medycyny i tradycji lecznictwa uzdrowiskowego. Zaplanowano tematy dotyczące m.in. roli uzdrowisk w zdrowym starzeniu, aktywności fizycznej, zdrowia psychicznego i edukacji zdrowotnej. Upamiętniony zostanie również dr Roman Ignatowski, jedna z postaci związanych z organizacją lecznictwa uzdrowiskowego w Ciechocinku.

Historia jako kapitał, a nie dekoracja

W działaniach fundacji powtarza się jeden motyw: lokalna historia nie powinna pozostawać wyłącznie elementem folderów turystycznych. Może stać się punktem wyjścia do badań naukowych, ochrony zabytków, edukacji, współpracy międzynarodowej i tworzenia rozpoznawalnej marki całego regionu.

To szczególnie istotne w Ciechocinku, gdzie infrastruktura powstała pierwotnie w związku z przemysłem solnym z czasem stała się fundamentem jednego z najbardziej znanych polskich uzdrowisk. Historia techniki, medycyna uzdrowiskowa, przyroda i turystyka nakładają się tutaj na siebie w sposób rzadko spotykany w innych miejscach.

Fundacja nie ogranicza przy tym swoich planów do organizowania konferencji. W swoich założeniach wskazuje m.in. działalność badawczą i popularyzatorską, ochronę dziedzictwa, edukację oraz włączanie ekspertów i lokalnej społeczności w rozmowę o przyszłości regionu. Prowadzi również nabór wolontariuszy zainteresowanych współpracą przy takich przedsięwzięciach.

Dla mieszkańców może to być sposób na ponowne odkrywanie miejsc, obok których przechodzi się na co dzień. Dla turystów – szansa na zobaczenie w Ciechocinku czegoś więcej niż charakterystycznej konstrukcji tężni. A dla samego miasta i jego otoczenia – możliwość opowiadania swojej historii w znacznie szerszym, europejskim kontekście.

Więcej informacji o projektach, filmach, działalności badawczej i możliwościach współpracy można znaleźć na wsolankowejdolinie.pl.