W PKP Cargo doszło do zasadniczej zmiany sposobu zarządzania. Zbigniew Prus, Michał Łotoszyński i Paweł Miłek złożyli rezygnacje z funkcji w zarządzie, które stały się skuteczne z końcem 1 października 2026 roku. Oznacza to odejście całego dotychczasowego trzyosobowego składu tego organu.
Rezygnacje są bezpośrednim następstwem decyzji Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy. 29 września sąd cofnął PKP Cargo zezwolenie na wykonywanie zarządu własnego w toczącym się postępowaniu sanacyjnym. Postanowienie było skuteczne i wykonalne od chwili wydania.
W praktyce najważniejsza zmiana nastąpiła więc jeszcze przed odejściem menedżerów. Bieżące zarządzanie przedsiębiorstwem, także w zakresie czynności zwykłego zarządu, przejął dotychczasowy zarządca masy sanacyjnej Paweł Głodek.
Zarząd odchodzi, ale spółka ma pełniącą obowiązki prezesa
Zbigniew Prus był prezesem PKP Cargo, Paweł Miłek pełnił funkcję wiceprezesa i członka zarządu ds. restrukturyzacji, a Michał Łotoszyński odpowiadał w zarządzie za finanse.
Wszyscy trzej wskazali jako przyczynę swoich rezygnacji postanowienie sądu z 29 września. Jednocześnie rada nadzorcza podjęła decyzję, która ma zapewnić ciągłość funkcjonowania organów spółki.
Od 2 października do 31 grudnia 2026 roku do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu została oddelegowana Monika Starecka, członkini i wiceprzewodnicząca rady nadzorczej. Nie oznacza to jednak przywrócenia wcześniejszego modelu zarządzania przedsiębiorstwem. W sprawach dotyczących masy sanacyjnej decydującą rolę ma obecnie zarządca.
Co właściwie zmieniła decyzja sądu?
PKP Cargo znajduje się w postępowaniu sanacyjnym od 25 lipca 2024 roku. Przy jego otwarciu sąd pozostawił spółce możliwość wykonywania zarządu nad przedsiębiorstwem w zakresie nieprzekraczającym zwykłego zarządu. Oznaczało to, że mimo formalnego ustanowienia zarządcy sanacyjnego kierownictwo spółki zachowywało część uprawnień do prowadzenia jej bieżących spraw.
Ten wyjątek właśnie się zakończył.
Sąd powołał się na art. 288 ust. 3 Prawa restrukturyzacyjnego. Przepis pozwala na pozostawienie dłużnikowi ograniczonego zarządu własnego, ale przewiduje również możliwość jego cofnięcia w sytuacjach wskazanych w ustawie.
Publiczny raport PKP Cargo informuje o podstawie prawnej postanowienia, lecz nie przedstawia pełnego uzasadnienia sądu, które pozwalałoby jednoznacznie wskazać, którą konkretnie przesłankę uznano za spełnioną. Dlatego samej decyzji nie należy automatycznie utożsamiać z jednym określonym zarzutem wobec dotychczasowego zarządu.
Paweł Głodek ma teraz znacznie większe kompetencje
Paweł Głodek nie jest nową osobą w procesie restrukturyzacji przewoźnika. Sąd powołał go na zarządcę masy sanacyjnej PKP Cargo w grudniu 2025 roku, zastępując Izabelę Skonieczną-Powałkę.
Do 29 września 2026 roku funkcjonował model, w którym zarządca sanacyjny i organy spółki działały równolegle w ramach kompetencji określonych przez sąd i przepisy. Po cofnięciu zarządu własnego ciężar bieżącego prowadzenia przedsiębiorstwa przesunął się na zarządcę.
PKP Cargo podkreśla, że działalność operacyjna ma być kontynuowana bez zmian. Przewoźnik nadal realizuje przewozy i obsługuje klientów, a zarządca ma prowadzić dalszą sanację, realizować zatwierdzony plan restrukturyzacyjny oraz pracować nad układem z wierzycielami.
Wśród deklarowanych priorytetów znalazły się również utrzymanie ciągłości działalności operacyjnej i poprawa terminowości regulowania bieżących płatności.
Spór o warunki układu z wierzycielami
Decyzja sądu pojawiła się w szczególnie istotnym momencie restrukturyzacji. Jeszcze 15 września zarząd PKP Cargo przyjął zmienione propozycje układowe. Zachowano w nich podział wierzycieli na sześć grup, a jedną z ważniejszych zmian było wprowadzenie dodatkowego, warunkowego mechanizmu ich zaspokojenia.
Po decyzji sądu dotychczasowy zarząd opublikował własne stanowisko. Przekonywał w nim, że prowadził rozmowy z największymi wierzycielami, wskazując między innymi Europejski Bank Inwestycyjny i PKP Polskie Linie Kolejowe. Według zarządu część stawianych przez wierzycieli oczekiwań była niemożliwa do pogodzenia z interesem spółki. Jest to jednak stanowisko jednej ze stron procesu restrukturyzacyjnego, a nie ustalenie sądu.
Lepsze wyniki nie kończą problemów PKP Cargo
Zmiany w zarządzaniu zbiegły się z publikacją wyraźnie lepszych danych finansowych. Grupa PKP Cargo wykazała za pierwsze półrocze 2026 roku 117,8 mln zł zysku netto, podczas gdy rok wcześniej w analogicznym okresie notowała 17,9 mln zł straty. EBITDA wzrosła do 159,8 mln zł, a przychody z umów z klientami osiągnęły 1,84 mld zł.
pkpcargo.com/…, ale nie oznaczają zakończenia restrukturyzacji. Kluczowe pozostaje porozumienie z wierzycielami oraz doprowadzenie postępowania sanacyjnego do etapu, na którym możliwe będzie zawarcie i zatwierdzenie układu.
Odejście całego dotychczasowego zarządu jest więc przede wszystkim konsekwencją głębszej zmiany prawnej i organizacyjnej: PKP Cargo utraciło możliwość samodzielnego prowadzenia przedsiębiorstwa w takim zakresie, jaki miało od początku sanacji. Od końca września centrum bieżącego zarządzania spółką znajduje się po stronie zarządcy sanacyjnego.







Komentarze